Indie zajmują twarde stanowisko w sprawie kryptowalut. Zgodnie ze słowami ministra finansów Aruna Jaitlye’go, który powiedział, że: „Bitcoin nie jest prawnym środkiem płatniczym”, kraj zmierza do regulacji handlu kryptowalutami. Wiele osób przyjęło zapowiedź Jaitley’a jako zakaz. Mimo, że rząd podjął decyzję o odrzuceniu kryptowalut jako środka płatniczego, stanowisko to nie ma wpływu na handel aktywami kryptowalutowymi.

Panel regulacyjny

Tamtejszy Minister Finansów powiedział, że New Delhi wyznaczy regulatora, który będzie nadzorował nieuregulowany obrót kryptowalutami. W zeszłym miesiącu indyjskie banki zawiesiły rachunki największych giełd kryptowalut, powołując się na podejrzane transakcje.

S.C. Garg, sekretarz ds. gospodarczych, powiedział w wywiadzie dla CNBC, że rząd utworzy panel do analizy spraw dotyczących kryptowalut. Komitet przedstawi swoje sprawozdanie do dnia 31 marca. Jak mówił, „Rząd podejmie kroki w celu uczynienia [kryptowalut] nielegalnymi jako systemu płatności.”. Dodawanie aktywów kryptowalut do nieregulowanych giełd byłoby regulowane.

W zeszłotygodniowym przemówieniu skierowanym do parlamentu, Minister Finansów Arun Jaitley powiedział, że kryptowaluty nie są prawnym środkiem płatniczym w Indiach. Wiele innych agencji regulacyjnych na całym świecie podjęło temat i powiedziało, że Indie podejmą wszelkie środki w celu wyeliminowania użycia kryptowalut w finansowaniu nielegalnych działań. Rząd Indii wielokrotnie ostrzegał przed inwestycjami w kryptowaluty, nazywając je piramidami.

Witajcie regulacje

Według Forbesa, Ajeet Khurana, szef grupy branżowej, rozpowszechnia w Indiach świadomość kryptowalut. Podążając za uwagami ministra finansów, Khurana powiedział, że cieszy się, że minister finansów wspomniał przynajmniej o kryptowalutach podczas dyskusji o budżecie narodowym Indii.

Dostrzegłem, że był to krok we właściwym kierunku. Posiadanie ministra finansów, który mówi, że kryptowaluty nie są prawnym środkiem płatniczym jest całkowicie logiczne – każdy naród, z wyjątkiem Japonii, zająłby takie stanowisko. Nie oznacza to jednak, że handel kryptowalutami jest nielegalny, ale odbywa się z własnym ryzykiem, jak każdy inny składnik aktywów inwestycyjnych.

Współzałożyciel Zebpaya i przewodniczący nowo utworzonej rady ds. technologii, Sandeep Goenka, potwierdził odczucia Khurany.

Obecny rząd jest otwarty i jest to pożądana zmiana dla tych, którzy rozwijają rewolucyjną technologię. Idealnym sposobem wzmocnienia systemu jest wykorzystanie zatwierdzonych kanałów bankowych do obsługi nowych klientów i legitymizacji transakcji typu Bitcoin. Największe giełdy kryptowalut w Indiach już obecnie wdrażają te środki, które powinny być standardową praktyką.

Kryptowaluty? Niekoniecznie. Blockchain? Obowiązkowo!

Pomimo niepokojących sygnałów dotyczących samych kryptowalut, z Indii docierają także głosy pozytywne, związane z wykorzystaniem technologii blockchain.

Indyjski Instytut Technologii wraz ze wsparciem środowiska akademickiego pracuje nad pierwszą implementacją IndiaChain. Ma to być rozwiązanie ułatwiające zarządzanie systemem elektronicznych certyfikatów edukacji. Jeśli akcja pilotażowa się powiedzie, w najbliższych latach możemy się spodziewać implementacji ogólnokrajowej.

Rząd Indii doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jakie zagrożenia wynikają z nieuregulowanego handlu kryptowalutami. Dlatego ta dziedzina wg Ministra Finansów wymaga odpowiednich regulacji. Rząd bardzo dobrze też rozpoznał potencjał leżący w blockchainie, dając szansę na zaistnienie tej technologii w innej branży.

Mimo sceptycyzmu związanego z kryptowalutami, silne wsparcie dla technologii blockchain jest pozytywnym sygnałem dla rynku. Miejmy nadzieję, że informacje te zakończą trwający ostatnio “indyjski kryzys informacyjny”.