Na początku września w trakcie konferencji bankowej, CEO JPMorgan, Jamie Dimon, ostro skrytykował Bitcoina. Dimon stwierdził, że rząd USA będzie pracował nad likwidacją kryptowalut, ponieważ cały ten system jest jednym wielkim oszustwem. Tuż po jego wypowiedzi cena Bitcoina spadła z $4400 do $3900. Mniej więcej w tym samym czasie Chiny dorzuciły swoje trzy grosze informując o zakazie wymiany kryptowalut, co doprowadziło do dalszych spadków ceny. Podczas takiej nagonki na Bitcoina znalazł się jednak jeden odważny inwestor, który chciał pokazać, że Dimon szerzy fałszywe informacje na temat Bitcoina.

INWESTOR BRONI BITCOINA

Chamath Palihapitiya, inwestor venture capital i właściciel drużyny NBA Golden State Warriors, w trakcie panelu dyskusyjnego w programie nadawanym przez CNBC ostro skrytykował Dimona i jego stanowisko wobec Bitcoina.

Palihapitiya wyjaśnia, że rządy i regulatorzy finansowi mogą i chcą regulować handel kryptowalut w celu zachowania bezpieczeństwa. Jednak ważniejsze jest to, że nikt nie chce manipulować ani kontrolować samego Bitcoina, a protokoły P2P nie mogą zostać ocenzurowane.

Inwestor broni Bitcoina przed CEO JPMorgan mówiąc:

To nie może być oszustwo. Państwa mogą dziś ograniczyć sposób, w jaki handluje się Bitcoinami, lecz nie są w stanie go kontrolować. Jest to zdecentralizowany system, który istnieje w sieci typu P2P. I to do takiego stopnia, że nie można wyeliminować woli i działania każdej pojedynczej osoby na świecie.

POGARSZANIE CAŁEJ SYTUACJI

Aby pogorszyć całą sytuację, firma Blockswater złożyła raport o nadużyciach na rynku ze strony JPMorgan. Twierdząc, że wypowiedź Dimona była czysto manipulacyjnym zagraniem. Co ciekawe, JPMorgan Securities Ltd. jest zaangażowane w różnego rodzaju inwestycje na rynku kryptowalutowym, co może mieć znaczenie w odniesieniu do powyższych zarzutów.

Blockswater jest dostarczycielem płynności dla aktywów opartych o technologię blockchain. Jego działalność ma na celu ograniczenie systematycznego ryzyka na rynkach finansowych, operujących w ekstremalnych warunkach.

JPMorgan odmówiło udzielenia komentarza. Jeżeli jeden inwestor broni Bitcoina, a inna firma atakuje JPMorgan, to możemy się spodziewać, że inni pójdą w ich ślady.