Kluczem do rozwoju kryptowalut jest ich użyteczność. Steam i Microsoft zdążyły opłaty w BTC wprowadzić i usunąć ze swoich serwisów (Microsoft nawet ponownie je przywrócił). Spekulacje, które najbardziej rozpalały społeczność kryptowalut, dotyczyły głównie McDonald’s – wiele osób oczekiwało, że już niedługo będziemy mogli zapłacić za posiłek przy pomocy najpopularniejszej kryptowaluty. Realia okazały się inne. Nie McDonald’s, a KFC!

Specjalna oferta dla kryptomaniaków

Akcja KFC nie obejmuje całej oferty, a także ma ograniczony wymiar czasowy. W tym momencie dotyczy wyłącznie obszaru Kanady. KFC w tym kraju stworzyło specjalną wersję słynnego kubełka, pod nazwą “The Bitcoin Bucket” (Bitcoinowy Kubełek).

Zestawu nie można zamówić bezpośrednio przy kasie w restauracji KFC, a jedynie przez Internet. Sam kubełek zostanie dowieziony na wskazany adres, za pięciodolarową dopłatą.

Sam produkt był także reklamowany w sposób przystępny dla wszystkich zwolenników kryptowalut. W postach na twitterze, KFC Kanada pisało, że nie wiedzą czym dokładnie jest Bitcoin, ani jak działa, ale nie powinno to być przeszkodą dla nas przed zjedzeniem dobrego kurczaka.

KFC nawiązywało także do anonimowego Satoshi’ego Nakamoto, oferując mu darmowy kubełek za ujawnienie swojej tożsamości.

Działanie zgodne z trendami

Nawet jeśli działania KFC są zaplanowaną akcją krótkoterminową, to na pewno nie przejdzie ona niezauważona wśród kanadyjskiej społeczności kryptowalut. Bardzo możliwe, że KFC chce skorzystać na entuzjastycznej atmosferze dookoła kryptowalut, poprzez dołączenie się do popularnego trendu w takiej oto akcji pilotażowej.