W ostatnim czasie byliśmy świadkami powstania sporej ilości „klonów” Bitcoina. Forki wykreowały Bitcoin Cash, Bitcoin Gold oraz Bitcoin Diamond. Część z nich faktycznie zyskała własną tożsamość i zastosowanie podczas gdy inne praktycznie nic sobą nie wnoszą. Już wkrótce przyjdzie nam nam powitać kolejnego członka bitcoinowej rodziny. Lightning Bitcoin (LBTC) oddzieli się na bloku bloku o numerze 499 999, który ma zostać wykopany w okolicach 23 grudnia.

To, co odróżnia LBTC od innych klonów to konsensus Delegated Proof of Stake (DPoS) oraz kopanie za pomocą procesorów. Co więcej, deweloperzy twierdzą, że nowa kryptowaluta będzie posiadała wsparcie dla smart contractów, możliwość rozwoju aplikacji zdecentralizowanych i uczciwy model dystrybucji. Kolejny klon Bitcoina nie powinien być również mylony z Lightning Network czyli jednego z rozwiązań skalujących oryginalny łańcuch BTC. Lightning Bitcoin jest całkowicie nowym i niezależnym projektem.

Lightning Bitcoin na ławę

Zgodnie z indor dostępnymi na stronie projektu, nowy coin zamierza usprawnić blockchain Bitcoina poprzez znaczne przyspieszenie transakcji. LBTC ma charakteryzować się następującymi cechami:

  • Łączna liczba 21 milionów LBTC
  • Konsensus Delegated Proof of Stake (DPoS)
  • Czas pomiędzy blokami – 3 sekundy
  • Rozmiar bloku 2MB (dynamicznie dostosowywany)
  • Brak SegWit
  • Ochrona przed wielokrotnym wydawaniem (replay protection)
  • Brak dostosowania trudności
  • Maksymalnie 24 miliony transakcji dziennie

Plany zespołu są naprawdę ambitne. Zgodnie z mapą drogową, smart contracty mają pojawić się w 3 kwartale 2018, aplikacje zdecentralizowane w 4 kwartale 2018 a 10 000 transakcji na sekundę w 2019 roku. Jak zwykle w takich przypadkach, dopiero czas pokaże czy nowa kryptowaluta odniesie sukces.

Lightning Bitcoin comparison

Delegated proof of stake (DPoS)

Ciekawym usprawnieniem jest protokół DPoS zastosowany zamiast oryginalnego dla Bitcoina mechanizmu PoW. Zamiast bezpośredniego wydobycia bloków, transakcje weryfikowane są przez posiadaczy coinów. Otrzymują oni prawa do głosowania co zabezpieczenie sieć przed zdominowaniem jej przez-centralny podmiot, który kontroluje hash rate. Taką właśnie sytuację obserwujemy w przypadku BTC gdzie grupa chińskich firm zajmujących się wydobyciem może wpływać na cały rynek. Zgodnie ze słowami developerów: „Konsensus DPoS znacznie zmniejszy liczbę uczestniczących w pozatwierdzaniu węzłów i pomoże LBTC osiągać porozumienie w ciągu sekund sprawiając, że transakcje będą rzeczywiście szybkie niczym błyskawica.”

Wniosek: nie bezuzyteczny, ale wymaga wiele pracy

Nie ma dostępnych wielu informacja na temat zespołu oraz kto faktycznie odpowiada za projekt. W przeciwieństwie do naprawdę bezużytecznych klonów takich jak Bitcoin Ruby(który jest tokenem ERC20 opartym o blockchain Ethereum), LBTC wydaje się interesującym przedsięwzięciem. Mimo, że whitepaper nie jest jeszcze dostępny, istnieje plan rozwoju oraz zespół, który go wdroży. Oczywiście będziemy uważnie obserwować Lightning Bitcoin.

Czy Waszym zdaniem LBTC ma miejsce na rynku czy to kolejna próba skoku na kasę?