Czy obserwowany ostatnio spadek wartości Bitcoina da się wytłumaczyć za pomocą powtarzalnych mechanizmów lub mierzalnych wskaźników? Czy załamanie na Wall Street jest z nim jakoś powiązane? Zastanówmy się nad związkiem świata kryptowalut z tradycyjnymi instytucjami finansowymi, a może znajdziemy jakąś wartą uwagi korelację.

Historia pisana wzlotami i upadkami

Od pewnego czasu obserwujemy wyraźny spadek wartości Bitcoina. Wyraźny to w zasadzie niedopowiedzenie, gdyż jest to jeden z największych spadków w historii. Owszem, kryptowaluty są podatne na zmiany, a nawet nieco chaotyczne, przez co budzą niepokoje instytucji nadzoru finansowego, ale tak duża utrata wartości musi mieć jakieś trwałe podłoże. Chociaż… po krótkim namyśle, może nie musi?

Historia Bitcoina jest bogata w drastyczne spadki wartości. Ot, choćby w grudniu ubiegłego roku, gdy kurs BTC spadł do poziomu 12,5 tys. USD, a media prześcigały się w wieszczeniu końca  najpopularniejszej kryptowaluty. Dziś jest to dość zabawne z dwóch powodów. Po pierwsze, w grudniu 2017 roku kurs Bitcoina szybko poszybował w górę. Po drugie, dzisiejsze spadki wartości są znacznie bardziej spektakularne niż te z końca ubiegłego roku. I znacznie bardziej niepokojące.

Trudno jednoznacznie stwierdzić dlaczego Bitcoin słabnie. W świecie kryptowalut nie jest to nic nowego, niemniej spadki tego rozmiaru nie mogą napawać optymizmem. Potencjalnych przyczyn znaleźć można mnóstwo, a zalicza się do nich choćby wprowadzany w poszczególnych państwach (dobrym przykładem są Chiny) zakazach handlu kryptowalutami. Nie bez znaczenia jest również kondycja tradycyjnie rozumianych “finansów”.

Wirtualne konsekwencje załamania na Wall Street?

Dzisiejszy poranek przyniósł mało optymistyczne wiadomości dla wszystkich śledzących indeksy giełdowe. Potężne załamanie na Wall Street, postrzegane przez MarketWatch jako koniec miesiąca miodowego związanego z prezydenturą Donalda Trumpa, przyniosło największy w historii spadek indeksu Dow Jones w wysokości 1175 punktów. Prezentuje go poniższy wykres opracowany przez Agencję Gazeta. Jak to na giełdzie, potencjalnych powodów załamania jest wiele, a zaliczyć można do nich choćby spodziewane podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną USA w 2018 roku.

Dow Jones wykres spadku - dowbit polska

 

Bez względu na to, czy ktoś gra na giełdzie czy śledzi kursy przy porannej kawie, dostrzeże dziwną zbieżność między spadkiem wartości Bitcoina, a załamaniem na Wall Street. Czy słusznie? Jak podaje CCN, z jednej strony tak, z drugiej niekoniecznie. Praktycznie nie sposób dotrzeć do mierzalnych danych wskazujących na istnienie korelacji lub na jej brak. Jednym z nielicznych narzędzi, które mogą coś zilustrować jest Sifr Data i wskaźnik z-score oddający relacje poszczególnych walut i indeksów względem siebie.

W dużym skrócie, jeśli jest on dodatni to powstaje korelacja wzrostu lub spadku wartości, jeśli zaś ujemny to nie mają miejsca żadne zależności. Relacja między wskaźnikiem z-score a indeksem S&P 500 jest dodatnia i utrzymana na poziomie 0.14 punktu, co oznacza, że jest niemal niezauważalna i na jej podstawie nie można wysnuć żadnych wniosków. Nie wszystko jednak stracone, gdyż szukając powiązania warto rozpatrzyć także indeks zmienności rynkowej VIX, określany także indeksem strachu.

Indeks strachu to po prostu opis oczekiwań inwestorów względem zmienności indeksu S&P500, w skład którego wchodzi 500 przedsiębiorstw o największej kapitalizacji notowanych na New York Stock Exchange i NASDAQ. Nie wdając się w szczegóły i skupiając na wpływie wywieranym przez VIX na kryptowaluty, wystarczy przytoczyć opracowany przez CCN wykres zależności między indeksem strachu a kursem BTC. Pokazuje on wyraźnie, że większy spokój inwestorów przekłada się na wyższą wartość Bitcoina.

Wykres VIX a kurs BTC - dowbit polska

Problem rozwiązany?

Obecnie, gdy Wall Street przeżywa spore załamanie, indeks strachu wzrasta, niepokoje na rynku rosną, a wartość Bitcoina maleje. To złożony proces, do którego czynników zaliczyć należy zarówno wspomniane podwyżki stóp procentowych, jak i pewną niestałość w uczuciach inwestorów ze świata kryptowalut. Co gorsze, brak obiektywnych powodów opisywanych spadków nie łagodzi niepokojów.

Rynek kryptowalut w połączeniu z tradycyjnym rynkiem finansowym formują coś na kształt efektu kuli śnieżnej. Dzieje się źle, ludzie zaczynają się denerwować, a nawet panikować, co w konsekwencji sprawia, że zaczyna dziać się jeszcze gorzej. Po prostu, więcej lęku generuje jeszcze większy lęk, a ten prowadzi do pochopnych decyzji, które prowadzą do spadków wartości BTC.

Powyższe rozważania prowadzą do konkluzji, w myśl której, koniec spadku wartości Bitcoina powodowanego rozstrojem na Wall Street nastąpi wtedy, gdy skończy się rozstrój na Wall Street. Oto jak kapryśna i chaotyczna pozostaje w dalszym ciągu mechanika rządząca światem kryptowalut.